Teksty na każdy temat (Reklama: łuszczyca ,Kredyt hipoteczny )

Zerwał z głowy elektrody. - Płonie statek, wybucha. Płonące szczątki rozpryskują się po porcie i pobliskim osiedlu. Ugaście je! Osłońcie pasażerów. Uwaga! Zaraz rozleje się paliwo. Zaraz wybuchnie. Zatrzymajcie to! - Jakieś znaki na statku? - zapytał przez interkom łagodny, lecz stanowczy głos. Lajos potrząsnął głową, rozpaczliwie mrużąc oczy i starając się zatrzymać zanikający obraz. - Wszystko jest w ogniu. Chyba widzę ósemkę, czwórkę, trójkę, a może to druga ósemka? To Linie Reynarder. Na pewno. Tylko oni korzystają z tej klasy... - Jakiej klasy? - chciał wiedzieć nieugięty szept. Nagle Lajos wyszedł z transu, dyszał jak po biegu, na czole pojawił się zimny pot. Wyczerpany opadł na poduszkę. - Zniknęło - jęknął. - Wszystko zniknęło. - Miałeś jeszcze jedną wizję - powiedziała Ruth. - Co to było? Lajos ściągnął brwi, odgarniając włosy z twarzy. Miał długie włosy, żeby zakryć kółka wygolone pod elektrody. Lekko się uśmiechnął. - Coś dobrego? - spytała z nadzieją w głosie. Stłumiła westchnienie

(Reklama: sklep rtv )